Jest rzeka biblijną – Biblia wiele razy ją wspomina (aż 181, przy czym 165 razy występuje z rodzajnikiem określonym).

Jest rzeką, nad którą działy się różne dziwne, tudzież cudowne wydarzenia, a z takich najważniejszych to:

– przekroczenie rzeki Jordan przez Izraelitów, wracających z niewoli egipskiej, kiedy to w cudowny sposób wody Jordanu przestały płynąć (tu jest teoria na ten temat, całkiem prawdopodobna, że Bóg posłużył się tu zjawiskiem natury. W pewnym miejscu rzeki – a mianowicie ok. 30 km na północ od tego miejsca, które przekraczali, czyli okolice miasteczka Adam, dziś ed-Damijeh, gdzie woda tak podmyła skały osadowe, że spowodowała ich oberwanie się i tym samym zablokowaniem wody. Dowodem na to ma być ponowne oberwanie się skał, m. in. w 1267 r., ale takie „zjawisko” było obserwowane w pierwszej połowie XX wieku: w 1907, 1927, a nawet w 1956 r. i to kilka razy).

– wniebowzięcie Eliasza (2 Krl 2, 7- 12)

– oczyszczenie z trądu wodza syryjskiego Naamana (2 Krl 5, 8-14)

– chrzest Pana Jezusa (Mt 3, 5-6.13Mk 1,5.9Łk 3,3J 1,28)

Rzeka ta pełniła najczęściej funkcje granicy, w taki sposób trwała ona nawet w mentalności Izraelitów. Była rzeką, którą trudno było przekroczyć, dlatego była naturalną barierą. Chroniło to Izraelitów przed wrogamiJ, a tych mieli wielu (np. Moabici, Ammonici). Najczęściej Jordan we wzmiankach biblijnych występuje jako granicę, która oddziela tereny suche od żyznych, a także, która oddziela pokolenia (Ruben, Gad i połowa Manassesa przecież została po prawej stronie Jordanu).

Etymologia:

ha’ jarden – najpopularniejsze objaśnienie tej nazwy jest takie, że pochodzi od słowa „jarad”, czyli schodzić, spadać w dół, czyli Jordan miałby być tą rzeką, która schodzi/spływa z góry.

Ale, żeby nie było nudno, różni naukowcy wymyślają teorie na temat samej nazwy:

– jedni wyprowadzają cząsteczkę ‚dn od indoaryjskiego słowa „don”, które oznacza rzekę, a cząsteczka „yor-” to słowo z rodziny języków indoeuropejskich, oznaczające „rok”, a więc wg tej teorii Jordan oznacza”trwałą/ całoroczną rzekę”? W sumie to przedstawia prawdę, bo to jedyna rzeka Izraela, która nie wysycha.

– inni mówią, że słowo „jarden” należy tłumaczyć jako „woda sędziów”: huryckie „iar” to woda, a semickie „dan” to sędzia.

– jeszcze inni, twierdzą, że „jor” wyprowadzone jest z arabskiego „ye-or”, czyli strumień, a „dan” to po prostu Dan, czyli tłumaczą to jako „strumień Dan”, „strumień schodzący od Dan”.

– kolejni mówią, że „jarden” to po prostu rzeczownik „rzeka”, co argumentują tym, że Homer używał tego rzeczownika na określenie jakiejś rzeki w Grecji i na Cyprze.

– piąte wyjaśnienie wywodzi się z podań ludowych, jest legendą, że 3 rzeki kłóciły się między sobą, która jest najważniejsza, zawołały do Boga, aby je rozsądził. Każda miała Bogu coś do powiedzenia, dlaczego to ona ,miałaby być najważniejsza. Pan Bóg pomyślał, że każda z nich ma coś w sobie, wszystkie kochał. Dlatego zaproponował, żeby pogodziły się, a uczyni z nich jedna rzekę tak znaną, jak Nil, jak Tygrys i Eufrat, Indus, Jangcy, Amazonka, Mississippi. I tak się stało, pogodziły się, a Bóg stworzył z nich jedną rzekę – Jordan. A nazwa stąd, że to sam Bóg zszedł (jarad), aby rozsądzić (dan) rzeki.

Geografia:

Jordan płynie doliną, która należy do północnej części Rowy Abisyńskiego, a ten z kolei należy do Wielkich Rowów Afrykańskich, rowów tektonicznych.

Ma 4 zasadnicze źródła:

– Dan

– Hasbani

– Banias

– Ajoun – najmniejsze ze źródeł (dlatego w niektórych opracowaniach podaje się tylko 3 źródła, a tego się nie liczy)

Po kilku kilometrach Dan łączy się z Banias, a Hasbani z Ajoun i tak wpływają do niecki Hule – niegdyś jeziora. Teraz teren ten osuszono, aby uprawiać ziemię.

Z tego terenu wypływa już jedna regularna rzeka – Jordan. I tak sobie płynie na południe przez ok.15 km, aż wpada do Jeziora Galilejskiego (tudzież J. Genezaret, Kinneret, bądź J. Tyberiadzkiego – w różnych okresach różnie się nazywało). Kiedy Jordan już minie J. Galilejskie, płynie sobie na przestrzeni ok. 220/250 km do swego ujścia, jakim jest Morze Martwe, czyli większe jezioro, które nie ma ujścia. Ważna uwaga, że odległość w linii prostej między Jeziorem Galilejskim a M. Martwym wynosi ok. 110 km, ale Jordan ma tak liczne meandry, zakola, że jego długość się zwiększa, 2-krotnie.